Środek lata, południe, skwar. Droga jedzie wóz, ciągnięty przez konia. Na wozie gospodarz, obok biegnie pies gospodarza. - Co za upal! - wzdycha głośno gospodarz. - Okropny! - zgadza się pies. - O rety! - dziwi się gospodarz. - Do dziś nie wiedziałem, ze umiesz mówić! - Ja tez nie wiedziałem! - dodaje koń.
mloda88
Wizyt: 320
24-11-2008 21:18
|